mercedesglcsuvimport-z-usaakcyzaamg

Mercedes GLC z USA: 671 KM, a akcyza 0%. Jak to możliwe

17 min czytania · 8 czerwca 2026 · Łukasz
WhatsApp 537 885 253
Mercedes GLC z USA w ciemnym lakierze na placu aukcyjnym w Stanach przed transportem do Polski 2026

Krąży przekonanie, że im mocniejsze auto, tym wyższy podatek przy sprowadzeniu go do Polski. Przy Mercedesie GLC to przekonanie rozsypuje się całkowicie. Najmocniejsza wersja tego SUV-a, AMG GLC 63 S E Performance, ma około 671 koni mechanicznych, rozpędza się jak samochód sportowy i kosztuje majątek w salonie. Akcyza od niej w Polsce wynosi 0%. W tym samym czasie znacznie słabszy AMG GLC 43 ze starszej generacji, z silnikiem mniejszym o ponad dwieście koni, płaci pełne 18,6%. To nie jest błąd ani luka, którą ktoś za chwilę załata. To prosta konsekwencja tego, jak skonstruowane są polskie przepisy akcyzowe, i powód, dla którego przy GLC moc na papierze nie mówi nic o rachunku podatkowym.

Mercedes GLC z USA w ciemnym lakierze na placu aukcyjnym w Stanach przed załadunkiem na transport

Skąd 0% akcyzy przy 671 koniach

GLC 63 S E Performance to hybryda plug-in, a jego silnik spalinowy ma pojemność 1991 cm³, czyli poniżej progu dwóch litrów, więc obejmuje go stawka akcyzy 0% do końca 2029 roku. To pełna odpowiedź na pytanie z tytułu, a reszta tekstu pokazuje, dlaczego ten model rozciąga się od 0% aż po 18,6% w zależności od generacji i wersji.

Przepis nie patrzy na moc, masę ani prestiż auta. Patrzy na dwie rzeczy: typ napędu i pojemność silnika spalinowego. Pojazd typu PHEV, czyli hybryda z ładowaniem z gniazdka, o pojemności silnika spalinowego do 2000 cm³, korzysta ze stawki 0%. AMG GLC 63 S E Performance używa czterocylindrowej jednostki M139 o pojemności 1991 cm³, a moc generuje przez doładowanie i rozbudowany układ hybrydowy z osobnym silnikiem elektrycznym na tylnej osi. Z punktu widzenia formularza akcyzowego liczy się tylko ta jedna liczba spod maski. To, że łączny układ napędowy oddaje około 671 koni, jest dla urzędu skarbowego bez znaczenia.

Tu właśnie pęka intuicja większości kupujących. Człowiek patrzy na auto, które jeździ szybciej niż niejeden samochód sportowy, i zakłada, że podatek będzie temu odpowiadał. Tymczasem ten sam egzemplarz jest opodatkowany identycznie jak skromny miejski plug-in, bo obie maszyny dzieli ta sama cecha: silnik spalinowy poniżej dwóch litrów i napęd PHEV. Zrozumienie tego jednego mechanizmu zmienia całą logikę wyboru wersji GLC z amerykańskich aukcji.

Dwie generacje, dwa różne światy podatkowe

GLC produkowany jest w dwóch generacjach, które przy zakupie z aukcji trzeba rozróżniać od pierwszej chwili, bo dzieli je nie tylko technika, ale i przepaść w stawce podatku. Pierwsza generacja nosi oznaczenia X253 dla nadwozia SUV i C253 dla odmiany Coupe, obejmuje roczniki mniej więcej 2015 do 2022. Druga to X254 oraz C254 dla Coupe, od rocznika 2022 wzwyż. Z perspektywy rachunku akcyzowego to praktycznie dwa różne samochody pod jedną nazwą.

GeneracjaWersja (US)SilnikPojemnośćNapędAkcyza PL
X253 (2015-2022)GLC 250 / GLC 3002.0 R4 turbo (M274)1991 cm³spalinowy3,1%
X253GLC 350e PHEV2.0 R4 + elektryk1991 cm³PHEV ≤20000%
X253GLC 43 AMG3.0 V6 biturbo (M276)2996 cm³spalinowy18,6%
X253GLC 63 / 63 S AMG4.0 V8 biturbo (M177)3982 cm³spalinowy18,6%
X254 (2022+)GLC 3002.0 R4 turbo (M254) + 48V1999 cm³spalinowy3,1%
X254GLC 300e / 400e PHEV2.0 R4 + elektryk1999 cm³PHEV ≤20000%
X254GLC 43 AMG2.0 R4 turbo (M139)1991 cm³spalinowy3,1%
X254GLC 63 S E Performance2.0 R4 (M139) PHEV1991 cm³PHEV ≤20000%

Prawa kolumna jest sednem całej decyzji. W jednej rodzinie modelowej mieszczą się trzy zupełnie różne reżimy podatkowe. Większość wersji X254 oraz spalinowe GLC 250 i 300 z X253 to tylko 3,1%. Wszystkie wtyczki, niezależnie od generacji, schodzą do 0%. Ale dwie wersje AMG ze starszej generacji, GLC 43 z V6 i GLC 63 z V8, skaczą do 18,6%. Pomylenie tych grup przy zakupie kosztuje konkretnie, a dochodzi do niego nie przy odprawie, lecz znacznie wcześniej, przy czytaniu opisu aukcji.

AMG, który zmienił litraż między generacjami

Najgroźniejsza pułapka przy tym modelu nazywa się GLC 43 i wynika z tego, że to oznaczenie znaczy coś zupełnie innego w zależności od rocznika. W generacji X253 GLC 43 AMG miał trzylitrowy silnik benzynowy V6 z podwójnym doładowaniem, jednostkę z rodziny M276 o pojemności 2996 cm³. To powyżej progu 2000 cm³, więc stawka akcyzy wynosi 18,6%.

W generacji X254 Mercedes wyrzucił to V6 i wstawił do GLC 43 czterocylindrowy silnik M139 o pojemności 1991 cm³. Ten sam silnik, którego mocniejszą odmianę znajdziemy w GLC 63 S E Performance. Pojemność spadła poniżej dwóch litrów, więc stawka akcyzy dla tej wersji wynosi już tylko 3,1%. Mówimy o dwóch autach z dokładnie tym samym napisem GLC 43 na klapie, różniących się stawką podatku sześciokrotnie, wyłącznie dlatego, że dzieli je zmiana generacji i całkowita wymiana jednostki napędowej.

W praktyce wygląda to tak. Klient znajduje na aukcji ogłoszenie z opisem "Mercedes-AMG GLC 43" i zakłada jedną stawkę dla całej nazwy. Tymczasem GLC 43 z 2019 roku to V6 i 18,6%, a GLC 43 z 2024 roku to czterocylindrowy silnik i 3,1%. Przy aucie tej klasy, którego wartość po doliczeniu transportu łatwo przekracza 130 000 PLN, różnica między tymi stawkami to grubo ponad dwadzieścia tysięcy złotych na jednej pozycji rachunku. Dlatego przy GLC 43 pierwsze pytanie nie brzmi "jaka cena", tylko "który rocznik i jaki silnik".

GLC 63: V8 za 18,6% kontra hybryda za 0%

Z literą 63 historia jest jeszcze bardziej skrajna i pokazuje paradoks z tytułu w pełnej okazałości. W generacji X253 GLC 63 oraz GLC 63 S to klasyczny AMG z silnikiem 4.0 V8 biturbo, jednostką M177 o pojemności 3982 cm³. Czysty osiem cylindrów, żadnej elektryfikacji liczonej w przepisach. Stawka akcyzy: 18,6%, dokładnie tak jak dla każdego dużego spalinowego silnika powyżej dwóch litrów.

W generacji X254 nie ma już V8. GLC 63 S E Performance to konstrukcja zupełnie innej epoki: czterocylindrowy silnik M139 o pojemności 1991 cm³ połączony z osobnym silnikiem elektrycznym na tylnej osi i akumulatorem ładowanym z gniazdka. Cały układ daje około 671 koni, więcej niż dawne V8, ale formalnie jest to pojazd PHEV z silnikiem spalinowym poniżej dwóch litrów. Stawka akcyzy: 0%, preferencyjna do 31.12.2029 roku.

Zestawmy to wprost. Starszy, słabszy GLC 63 z V8 płaci 18,6%. Nowszy, mocniejszy GLC 63 S E Performance płaci 0%. Auto z większą mocą jest opodatkowane radykalnie niżej niż jego słabszy poprzednik, bo przepis nie nagradza ani nie karze za konie. Patrzy na pojemność i typ napędu. Kto kupuje GLC 63 z myślą "to topowy AMG, więc na pewno najwyższa akcyza", może minąć się z rzeczywistością o całe 18,6% wartości celnej, w jedną albo w drugą stronę, zależnie od tego, na którą generację trafił.

Mercedes GLC AMG z USA na placu aukcyjnym przed transportem morskim do Polski

Trzeba przy tym pamiętać, że stawka 0% dla wtyczek nie jest wieczna. Obowiązuje do końca 2029 roku. Przy aucie kupowanym pod długie trzymanie warto mieć z tyłu głowy, że po tej dacie reżim podatkowy dla plug-inów może zostać zmieniony, choć sama akcyza płacona jest jednorazowo przy rejestracji, więc dotyczy to wprowadzenia auta do kraju, nie późniejszego posiadania.

Mild hybrid w GLC 300: dlaczego "hybrid" w opisie nie znaczy obniżki

Przy generacji X254 pojawia się druga pomyłka, subtelniejsza od litrażu AMG. Wersja GLC 300 w tej generacji ma silnik benzynowy o pojemności 1999 cm³ wsparty układem mild hybrid 48 V. W amerykańskich opisach aukcyjnych regularnie widnieje przy niej słowo "hybrid", co prowadzi do założenia, że obowiązuje jakaś obniżona stawka hybrydowa.

Tak nie jest, i warto zrozumieć dlaczego. Mild hybrid, czyli MHEV, to układ, w którym mały silnik elektryczny zasilany z instalacji 48 V wspomaga jednostkę spalinową przy ruszaniu i odzyskuje energię z hamowania. Nie daje samodzielnej jazdy na prądzie ani ładowania z gniazdka. Z punktu widzenia przepisów akcyzowych auto z układem 48 V traktowane jest jak zwykły samochód spalinowy, bez żadnej preferencji hybrydowej.

W przypadku GLC 300 z X254 ta wiadomość akurat nie boli, bo silnik 1999 cm³ i tak mieści się poniżej progu dwóch litrów, więc stawka wynosi 3,1%, czyli najniższą możliwą dla auta spalinowego. Mechanizm jest jednak ważny do zapamiętania, bo przy innych modelach Mercedesa z tym samym układem 48 V przy większych silnikach prowadzi prosto do 18,6%, mimo słowa "hybrid" w ogłoszeniu. Trzy określenia, które rynek wtórny myli najczęściej, to MHEV (mild hybrid, brak preferencji), HEV (hybryda klasyczna, własne stawki) i PHEV (wtyczka, stawka zależna od pojemności). Przy GLC realnie obniżoną akcyzę dają tylko wersje PHEV, czyli wszystkie wtyczki z silnikiem do 2000 cm³. Ten sam wątek rozbieraliśmy szczegółowo przy Mercedesie GLE z USA, gdzie pod jednym emblematem rozpiętość akcyzy też sięga od 0% do 18,6%.

Co z USA bierze się najczęściej i czego w polskich ogłoszeniach brak

GLC było i jest sprzedawane oficjalnie w Europie, więc nie jest to model nieobecny w polskich komisach. Różnica leży w strukturze oferty. Na polskim rynku wtórnym dominują wersje wysokoprężne, czyli GLC 220d, 250d i 300d, bo polski nabywca SUV-a tej klasy patrzył przy pierwszej rejestracji na koszt paliwa i akcyzę, a diesel wygrywał oba te rachunki.

W Stanach diesla w GLC praktycznie nie było. Amerykański rynek to przede wszystkim wersje benzynowe GLC 300 oraz mocne odmiany AMG. Dlatego z USA opłaca się patrzeć głównie na:

  • GLC 300 w generacji X254, gdzie czterocylindrowy benzyniak 1999 cm³ z 48 V daje stawkę 3,1%, a sam egzemplarz bywa bogato wyposażony w amerykańskiej specyfikacji.
  • GLC AMG 43 i 63, których w Polsce w rozsądnej cenie jest niewiele, a w USA występują w sporej liczbie egzemplarzy. Tu kluczowy jest dobór generacji, bo to ona przesądza o stawce.
  • GLC Coupe (oznaczenie nadwozia C253 dla starszej i C254 dla nowszej generacji), które w Ameryce było popularniejszą odmianą nadwozia niż w Europie, więc wybór na aukcjach jest większy. Nadwozie coupe nie zmienia nic w klasyfikacji akcyzowej, liczy się wyłącznie silnik danego egzemplarza.
  • Egzemplarze po niewielkich szkodach, których na Copart i IAAI jest dużo. Tu jednak przy wersjach PHEV obowiązuje ostrożność co do stanu pakietu baterii.

Niezależnie od tego, co widnieje w opisie aukcji, faktyczną wersję i silnik konkretnej sztuki rozstrzyga numer nadwozia. Dlatego standardem przy GLC powinno być odczytanie historii i konfiguracji egzemplarza z numeru VIN, zanim podbijesz cenę, bo to ono ujawnia, czy pod literą 43 kryje się V6 z X253, czy czterocylindrowy silnik z X254.

Przykładowy rachunek: GLC 43 X253 kontra GLC 43 X254

Żeby kontrast między generacjami nie pozostał abstrakcją, poniżej zestawienie dwóch egzemplarzy noszących tę samą nazwę GLC 43 AMG, różniących się wyłącznie generacją i tym samym silnikiem pod maską. Wartości są przykładowe, ilustrują strukturę rachunku, nie są ofertą.

Założenie: wartość celna CIF obu aut na poziomie 150 000 PLN (cena licytacji plus transport lądowy w USA, fracht morski przez Atlantyk i ubezpieczenie), odprawa w Holandii.

PozycjaGLC 43 X253 (2996 cm³ V6)GLC 43 X254 (1991 cm³ R4)
Wartość celna CIF150 000 PLN150 000 PLN
Cło 10% od CIF15 000 PLN15 000 PLN
VAT 21% (odprawa NL)od CIF + cło, ok. 34 650 PLNod CIF + cło, ok. 34 650 PLN
Akcyza18,6%, ok. 27 900 PLN3,1%, ok. 4 650 PLN
Różnica na samej akcyziewięcej o ok. 23 250 PLNpunkt odniesienia

Przy odprawie w Polsce VAT wynosi 23% zamiast 21%, co podnosi obie kolumny o tę samą wartość i nie zmienia różnicy między generacjami. Sama zmiana rocznika w obrębie jednej nazwy modelowej zmienia rachunek o kwotę porównywalną z ceną używanego auta kompaktowego, i to tylko na pozycji akcyzy, zanim doliczymy wyższy koszt utrzymania starszego V6. To jest dokładnie ten mechanizm, w którym o opłacalności decyduje nie cena licytacji, lecz stawka podatkowa przypisana do silnika danej sztuki. Ten sam schemat pokazaliśmy też przy imporcie Tesli i tym, kiedy wychodzi on na plus, gdzie odwrotna logika podatkowa działa na korzyść kupującego.

Każda aukcja ma inną wartość celną, inny stan i inny kurs dolara w dniu rozliczenia, więc Twój rachunek będzie się różnił. Po wycenę konkretnego egzemplarza zapraszamy do kontaktu pod numer 537 885 253.

Specyfikacja US kontra EU: co trzeba dostosować

Choć GLC sprzedawano w Europie, egzemplarz z USA i tak wymaga adaptacji do polskich przepisów. Zakres jest przewidywalny, ale ma swój koszt i czas.

  • Światła. Reflektory w wersji amerykańskiej mają inny rozkład wiązki niż wymagany w Unii, inny układ świateł obrysowych i kierunkowskazów. W zależności od egzemplarza konieczna jest regulacja albo wymiana modułów.
  • Prędkościomierz. Auta z USA pokazują mile na godzinę. W GLC zegary są w dużej mierze cyfrowe i zwykle przełączalne na kilometry w menu, ale przy konkretnej sztuce warto to potwierdzić.
  • Pakiet wysokiego napięcia. Przy wersjach PHEV, czyli GLC 350e, 300e, 400e oraz 63 S E Performance, po szkodzie obowiązkowa jest weryfikacja, czy uszkodzenie nie objęło baterii trakcyjnej. Jej wymiana to pozycja liczona w dziesiątkach tysięcy złotych i potrafi unieważnić cały rachunek opłacalności.
  • Homologacja techniczna. Każdy GLC z USA przechodzi indywidualną ocenę zgodności. Tryb badania i wymagania techniczne dla pojazdów sprowadzanych opisuje Transportowy Dozór Techniczny na stronie tdt.gov.pl.

Cały ciąg formalności, od tłumaczeń przez odprawę po wpis do dowodu, rozkładamy w osobnym tekście o tym, jak amerykańskie auto przechodzi przez polską rejestrację. Jeśli rozważasz egzemplarz po szkodzie z tytułem salvage, wcześniej warto przeczytać, co oznacza amerykański tytuł salvage dla późniejszej rejestracji w Polsce, bo przy aucie tej klasy zakres uszkodzenia, zwłaszcza przy wersjach hybrydowych, decyduje o powodzeniu całej procedury.

Blok podatkowo-rejestracyjny

Mercedes GLC 250 i GLC 300 z generacji X253 (silnik 1991 cm³) oraz GLC 300 i GLC 43 z X254 (1999 i 1991 cm³) podlegają akcyzie 3,1% od wartości celnej CIF, bo silnik mieści się poniżej progu 2000 cm³. Wersje AMG z X253, czyli GLC 43 (2996 cm³ V6) oraz GLC 63 i 63 S (3982 cm³ V8), płacą 18,6%. Wszystkie wtyczki PHEV, czyli GLC 350e, 300e, 400e oraz 63 S E Performance (silnik do 2000 cm³), obejmuje stawka 0%, preferencyjna do 31.12.2029. Cło to 10% od CIF. VAT liczony od sumy CIF plus cło wynosi 21% przy odprawie celnej w Holandii lub 23% przy odprawie w Polsce. Aktualne progi i przepisy o podatku akcyzowym od pojazdów sprawdzisz na podatki.gov.pl, a całość kroków opisuje przewodnik po imporcie auta ze Stanów krok po kroku.

Dla kogo GLC z USA ma sens, a dla kogo nie

W chłodnej kalkulacji import GLC ze Stanów jest racjonalny w konkretnych sytuacjach, a w innych łatwo o rozczarowanie.

Ma sens, gdy:

  • celujesz w GLC 300 z generacji X254 albo GLC 43 z tej samej generacji i poprawnie wkalkulowałeś stawkę 3,1%, która czyni te wersje podatkowo korzystnym wejściem w mocniejszy wariant modelu,
  • rozważasz wtyczkę PHEV, w tym efektowny GLC 63 S E Performance ze stawką 0%, i świadomie wkalkulowałeś ryzyko stanu pakietu baterii oraz datę wygaśnięcia preferencji,
  • szukasz konkretnej wersji AMG, której w Polsce nie ma w rozsądnej cenie, i sprawdziłeś generację, bo to ona przesądza, czy płacisz 0%, 3,1% czy 18,6%,
  • akceptujesz czas realizacji rzędu 6 do 10 tygodni od licytacji do odbioru w Polsce.

Bywa błędną decyzją, gdy:

  • liczysz opłacalność na podstawie samej nazwy GLC 43, nie sprawdzając, czy to V6 z X253 za 18,6%, czy czterocylindrowy silnik z X254 za 3,1%,
  • bierzesz wersję z 48 V w przekonaniu, że "hybrid" w opisie obniża akcyzę, podczas gdy mild hybrid nie daje żadnej preferencji,
  • kupujesz uszkodzony egzemplarz PHEV licząc na okazję, nie mając budżetu na to, że jedna usterka baterii trakcyjnej potrafi pochłonąć całą oszczędność,
  • oczekujesz kosztów utrzymania zbliżonych do młodego auta z polskiego salonu, podczas gdy część komponentów do GLC trzeba będzie sprowadzać.

Mamy za sobą ponad 20 lat w branży motoryzacyjnej, jako firma rodzinna, i oba scenariusze widzieliśmy wielokrotnie, zwykle w pytaniach zaczynających się od "policzcie tylko transport". Przy GLC reszta na transporcie się nie kończy. Jeśli wahasz się między tym modelem a innym SUV-em premium z tego samego pułapu, pomocne bywa zestawienie z konkurencją w tekście o imporcie Audi Q5 i Q7 ze Stanów, gdzie ta sama logika generacji i silnika przesądza o rachunku.

Często zadawane pytania

Dlaczego Mercedes-AMG GLC 63 S E Performance ma akcyzę 0% mimo około 671 koni?

Bo polskie przepisy akcyzowe nie patrzą na moc, tylko na typ napędu i pojemność silnika spalinowego. GLC 63 S E Performance to hybryda plug-in z czterocylindrowym silnikiem o pojemności 1991 cm³, czyli poniżej progu 2000 cm³. Dla wtyczek z takim silnikiem stawka wynosi 0%, preferencyjna do 31.12.2029, niezależnie od tego, ile koni daje cały układ napędowy.

Jaka jest akcyza na Mercedesa GLC 43 AMG sprowadzonego z USA?

To zależy od generacji. GLC 43 z generacji X253 ma trzylitrowy silnik V6 o pojemności 2996 cm³, czyli powyżej progu, i płaci 18,6%. GLC 43 z generacji X254 ma czterocylindrowy silnik 1991 cm³ i płaci tylko 3,1%. Mimo identycznej nazwy są to dwie skrajnie różnie opodatkowane wersje, różniące się rocznikiem i całkowitą wymianą silnika.

Czy GLC 300 z układem 48 V ma obniżoną akcyzę jako hybryda?

Nie. Układ mild hybrid 48 V wspomaga silnik spalinowy, ale nie kwalifikuje pojazdu jako hybrydy ani wtyczki w rozumieniu przepisów. GLC 300 z generacji X254 jest traktowany jak auto spalinowe, lecz dzięki pojemności 1999 cm³, czyli poniżej dwóch litrów, i tak obejmuje go najniższa stawka 3,1%.

Które wersje GLC z USA mają realnie najniższą akcyzę?

Wszystkie wtyczki PHEV, czyli GLC 350e, 300e, 400e oraz 63 S E Performance, płacą 0% do 31.12.2029. Spalinowe GLC 250 i 300 z X253 oraz GLC 300 i 43 z X254 płacą 3,1%. Jedyne wersje z pełną stawką 18,6% to AMG 43 z V6 i AMG 63 z V8, oba ze starszej generacji X253.

Ile trwa sprowadzenie Mercedesa GLC z USA do Polski?

Od wygranej licytacji do odbioru auta w Polsce mija zwykle od 6 do 10 tygodni. Składa się na to transport lądowy w USA, fracht morski przez Atlantyk, odprawa celna w porcie europejskim oraz transport finalny do Polski.

Jak prowadzimy import GLC

Po kontakcie ustalamy budżet, preferowaną generację i wersję, a następnie weryfikujemy dostępne egzemplarze z numeru nadwozia. Możemy zlecić fizyczną inspekcję u inspektora w USA i przygotowujemy pełen rachunek z cłem, VAT oraz poprawnie przypisaną stawką akcyzy, zanim dojdzie do licytacji. Przy GLC zawsze potwierdzamy generację X253 albo X254 i konkretny silnik dla danego rocznika, bo to one przesądzają, czy obowiązuje 0%, 3,1% czy 18,6%, szczególnie przy literach 43 i 63, gdzie ta sama nazwa kryje skrajnie różne jednostki. Formalności po stronie Unii, czyli odprawę, tłumaczenia, akcyzę i transport finalny, prowadzi nasz zespół, a klient odbiera auto z kompletem dokumentów.

Zacznij od tego, jak od strony usługowej prowadzimy import ze Stanów, a aktualne egzemplarze przejrzysz na liście Mercedesów wystawionych obecnie na amerykańskich aukcjach. Typowe wątpliwości o rocznik, stan i procedurę zebraliśmy w zbiorze najczęstszych pytań kupujących auto ze Stanów.

Masz na oku konkretny egzemplarz GLC na Copart albo IAAI? Zanim podbijesz licytację, prześlij nam numer lotu albo VIN. Potwierdzimy, czy to generacja X253, czy X254, jaki silnik faktycznie ma ta sztuka, i czy AMG pod tym numerem to V6 za 18,6%, czy czterocylindrowy wariant za 3,1% lub wtyczka za 0%. Policzymy poprawny rachunek, żeby budżet się spiął. Zadzwoń na 537 885 253 lub napisz na WhatsApp.

Wolisz opisać sprawę pisemnie? Prześlij szczegóły przez formularz kontaktowy, a wrócimy z konkretnym rachunkiem dla wybranej konfiguracji GLC.

4
Udostępnij:

Potrzebujesz wyceny?

Szukasz auta z USA? Porozmawiaj z doradcą

Rodzinna firma z ponad 20-letnim doświadczeniem w branży motoryzacyjnej. Bezpłatna, indywidualna wycena dla interesującego Cię modelu.

WhatsApp Zobacz aukcje →